Dlaczego o tym? Dlaczego tak?

Nie wiem na ile polonista może być autorem strony o tematyce rajdowej, choćbym się starał to forma przerośnie treść, ozdobniki zakryją fakty, styl pokona konkret. Wybrałem zatem inną płaszczyznę, z jednej strony jest PK4 - rzecz kapitalna, z drugiej literacki odzew marszoamatora, blog o chodzeniu, marszobieganiu i napieraniu. Opowieść o tym czego brakuje mi w tej tematyce, gdzie wiele jest na zbyt poważnie, zbyt na serio, zbyt dosłownie.

O tym co mnie określa, tak jak potrafię…

Kontakt: marszoblog@gmail.com, gg:1558150

Odpowiedzi

Na początek dzięki wielkie za komplement, komplement przez duże K zresztą.

To fajnie, że szeroko pojęte środowisko rajdowe się rozwija, jeszcze 2-3 lata temu taki blog jak Twój czy PK4 byłby nie do pomyślenia, mamy jednak inne czasy, coraz większa liczba ludzi nie tylko “bawi się” w rajdy, ale i dla wielu podejmowanie ekstremalnych wyzwań stało się pewnym stylem życia, nieodłącznym jego elementem. Nic więc dziwnego, że pojawiają się osoby, które chcą podzielić się z innymi swoją pasją.

Mi osobiście brakowało w internetowej egzystencji rajdów ich prywatnego wymiaru. Bo co to za sztuka napisać, że “było potwornie ciężko, pot lał się strumieniami a mnie zaczęła boleć noga”? Sam próbuje jakoś zapełnić tą lukę, wychodzi raz lepiej, raz gorzej, nie rzadko ocierajam się o patos czy banał.

Liczę, że na Marszoblogu będzie można poczytać właśnie o tej rajdowej głębi.

Powodzenia w blogowaniu!

Dzięki za info, chętnie dodam tego Harpagana, ale nie wiadomo jeszcze gdzie będzie start…
A tak przy okazji to można się zarejestrować i osobiście dodawać takie imprezki :)
Pozdrawiam

Leave a response

Your response: