Kiedy wyrobiona forma musi być tłamszona przez niemoc po kontuzji, kiedy plany startowe zastępowane są np. układaniem zdjęć w albumach, kiedy mam czas na RPGi zamiast na wybiegi - pozostaje tylko spacer, który potrafi natchnąć, pozwala odpocząć, skupić się na ptakach, rozmowach z rodziną.
Efekty tych spacerów są już czysto fotograficzne, wypada strzelać do natury, bo aparat na zwykłym spacerze nie ciąży, a zachęca. Spokojne tempo, rehabilitacja dla ścięgna, kolejny powód by cieszyć się drobnostkami i wrócić do mojego pierwszego posta, wciaż się tego uczę. I tylko tyle przy kontuzji pozostaje:

Zawilcowo

Przemowa pionowa

Pazury przed kąpielą

Klasyk spośród kadrów
Categories: