Posted by: marszoblog | kwiecień 16, 2008

Biegokwiatki, dlaczego warto biegać? część III

Przypadek 21: Więcej zatrzymujących się kierowców przed pasami - na widok nadciągającej lokomotywy biegacza, rzecz niecodzienna, a cenna bardzo.

Przypadek 22: Cieszą spotkania sportu z muzyką, kiedy biegnący mija grających (też ćwiczących) muzykantów. Z bardziej zjawiskowych przykładów spotykane są saksofony w parkach i kobzy na łąkach. Popieram inicjatywę poznańskiego maratonu i kapele na ulicach.

Przypadek 23: Zjawiskowe spotkania dotyczą postronnych i biegacza przypiętego linką do psa dyktującego tempo, że „tak, to każdy może biegać”, tak? Przecież te czworonożne potwory są ekspresami, nie ma mowy o 5min/km, trzeba napierać szybciej.

Przypadek 24: Czasami młodzi zaczepiają, że mogliby szybciej, lepiej, dalej – po czym następuje zwrot akcji i inny młody z grupy poprawia krzykacza, że po co zaczepiasz „a gdyby on stanął i ci…”. No tak, bywa różnie z tymi aktywnymi.

Przypadek 25: Bitwa roku: Rower vs. Biegacz. Szybkość za pierwszym, kontuzjogenność za drugim, z pozoru przegrywamy, ale to kontuzje powodowane przez rowery należą do tych najpaskudniejszych, szerokie obtarcia i stłuczenia. No i częsty błąd pedałujących, że to oni mają pierwszeństwo na dróżkach spacerowo-biegowych.

Przypadek 26: Mniej ankieterów zastępujących drogę biegaczom, że niby czekać nie można, teraz i już wypełnić, a czekać to nie można z innego powodu.

Przypadek 27: Więcej dobrze nastrojonych kibiców krzyczących z autobusów klubowych „SZACUN!”, dla nich i dla nas trening.

Przypadek 28: Mniej rozstawionych w lesie myśliwych w rzędzie przy drodze, takie bieganie to jak przed plutonem egzekucyjnym, jak Costner w „Tańczącym z wilkami”, run Kevin run.

Przypadek 29: Całusy posyłane przez przechodniów, miłe docinki o zabarwieniu wielorakim, a im więcej się biega – tym milej tego słuchać, zróżnicowanie treningów po prostu.

Przypadek 30: Mniej dowcipnych kierowców przyspieszających przed kałużami, jakie to śmieszne przykryć innych brudną falą deszczową, jakie śmieszne.

Tags: , , , , , , , ,

Responses

słodki całus od buby :)

Więcej dobrze nastrojonych wszystkich ;)

Niestety ja biegam jedynie do samochodu :( Kiedyś trzeba w końcu zwolnić więc w wolnych chwilach wolę jednak spacer. Pozdrawiam

Mag,
i w drugą stronę całus:)

ola,
to byłaby podstawa do lepszego świata, to jest możliwe:)

Emir,
spacer to fundament mojej pisaniny, polecam spacer wyczynowy - Nordic Walking, coraz popularniejszy, a angażuje spore partie mięśni, pro forma:)
pozdrawiam również!

:)

Nic tylko biegać :) Buty odpowiednie kupić i biec aż do ich zdarcia ;)

Leave a response

Your response:

Categories