W trakcie zawodów oferta, jaką dyktuje ciało bywa drastycznie zderzona z wymaganiami trasy. Wtedy wszystko, co robimy ociera się o słowo “skrajnie”, wszystko jest “ekstremalne”, wszystko balansuje na granicy ryzyka i świadomości. Właśnie dlatego ciało powinno dostać maksymalnie duże wsparcie, jeśli chodzi o przygotowanie nie tylko motoryczne, ale również sprzętowe.
Jaki jest mój sposób? Odpowiem połowicznie, bo temat sprzętowy jest często eksploatowany, w wirtualnym świecie doczekał się kilku dobrych syntez, np. w PK4
Od siebie dodam tylko wersję obrazkową, oto ja i mój uniform:

Napisane w marszopinia | Tagi: buff, ciało, czołówka, kompas Silva, mapa, odblaski, PK4, Sprzęt, stuptuty