Posted by: marszoblog | marzec 16, 2008

Od żółtodzioba, na marginesie dyskusji o setkach…

Źródło pierwsze:

http://www.napieraj.pl/xoops/modules/newbb/viewtopic.php?topic_id=2052&forum=1

Źródło drugie:

http://grzegorz-luczko.pl/2008/03/12/czy-chcemy-trudnych-zawodow/

Większość argumentów została już w tej żarliwej dyskusji poruszona, a głos zabrała śmietanka rajderów z naszego podwórka, zatem reprezentatywność jej jest wysoka. Zabrakło mi tylko głosu ze środowiska wchodzących w świat setkowych doznań, półamatorów z małym doświadczeniem, ale za to z połkniętym bakcylem marszokatorgi. Co męczy takich jak ja? Co frustruje na trasie? Co poza nią?

  1. Na dystans każdy się godzi, konsekwencje wpisane są w regulamin i tutaj dyskusji nie ma.
  2. O oczywistościach się nie rozmawia, więc o perturbacjach pogodowych też nie będę, jak utrudnią przejście to shithappens i pompujemy dalej!
  3. Przewyższenia to świętość Orgów i estetyka rajdów, urozmaicenia są mile widziane.
  4. Tylko jedno zniechęca, kiedy dochodzimy do PK i „gdzie on jest?”, mapy nie są świeże to wiem, teren ulega pewnym modyfikacjom – jasne, tutaj spierać się nie chcę, ale są sytuacje kiedy PK nie leży tam gdzie jego miejsce podparte mapą, zaczyna się ruletka i nerwówka po okolicy, przeczesywanie bez punktów oparcia, zaczyna się głupia strata czasu, zniechęcenie, które przy narastającym zmęczeniu wcale nie zachęca, poza tym jak szkolić czytanie mapy, kiedy jest ona nieadekwatna do tego, co w terenie.

Także ze strony żółtodziobów: niech punkty będą zgodne z mapą, nic więcej do szczęścia nie trzeba, a będziemy wówczas nieśli w świat słowa pochwały i uznania dla konstruktorów!

To w zupełności wystarczy.

Odpowiedzi

Temat dobrze postawionych PK nie był poruszany bo to jest podstawa dobrze zorganizowanego rajdu, punkt wyjścia, od którego wszystko się zaczyna.

Chodzi o to, żeby PK stały dobrze, ale jednocześnie ich odnalezienie stanowiłoby wyzwanie (stopień tego wyzwania zależy od danego rajdu).

Ja na szczęście tylko raz spotkałem się ze źle ustawionym PK, pamiętam, że byłem bardzo zły - 30 minut czesaliśmy niepotrzebnie okolicę…

Leave a response

Your response:

Kategorie